EnglishDeutsch strona głównacmentarzeRatując pamięćstan 1925bukowiecwykaz cmentarzybibliografialinkikontakt z autorem

[2017.05.25]Cmentarz w Łaznowskiej Woli pozyskuje coraz liczniejsze grono przyjaciół

[2017.07.08]Wakacyjne prace na cmentarzu

[2017.09.09]Po wakacjach

[2017.09.15]Sprzątanie świata

ŁAZNOWSKA WOLA

gm. Rokiciny, pow. tomaszowski

lokalizacja Łaznowskiej Woli

W wyniku interwencji obywatelskiej Urząd Gminy w Rokicinach podjął starania w kierunku oznakowania istniejącego w Łaznowskiej Woli cmentarza ewangelickiego. Jesienią 2015 roku oczyszczono drogę dojazdową z nadmiernie wybujałej zieleni, ustawiono drogowskaz informujący o cmentarzu, a na murze umieszczono tablicę informującą o tym, że znajduje się on w Gminnej Ewidencji Zabytków i jako taki objęty jest ochroną prawną. Ponieważ nieruchomość nie należy do gminy, niemożliwe są prace interwencyjne na samym cmentarzu. Gmina zainteresowana jest jednak tematem i pracuje nad kolejnymi pomysłami, które mogą doprowadzić do poprawy sytuacji.

Tekst: Hanna Szurczak

Zdjęcia: UG Rokiciny



Cmentarz ewangelicki w Łaznowskiej Woli. Cmentarz ewangelicki w Łaznowskiej Woli.
Cmentarz ewangelicki w Łaznowskiej Woli. Cmentarz ewangelicki w Łaznowskiej Woli.

Łaznowska Wola, pozostając w strefie zainteresowań autorki tekstu, doczekała się kolejnych działań ratunkowych. Po pierwsze, konserwator zabytków z Piotrkowa Trybunalskiego, któremu podlega, przychylił się do prośby i wyraził zgodę na prace porządkowe. Prace te zostały rozpoczęte przez Urząd Gminy. Dokonał on w swoim zakresie wycinki samosiejek, co ułatwiło dostęp do poszczególnych kwater. W dniach 20. - 22.04.2017 miały miejsce pierwsze z planowanych prac. W tym czasie na cmentarzu pracowało w sumie 11 osób. Udało się im oczyścić około 25 kwater. Niektóre z nich pozostaną bezimienne, ponieważ tablice zniknęły. Jednak jest 16, na których zachowały się bardzo wyraźne napisy. Pozwolą one, mam nadzieję, na wypełnienie luki, powstałej w wyniku zniszczenia dokumentacji parafialnej.

Prace na cmentarzu będą kontynuowane.

Hanna Szurczak


Cmentarz w Łaznowskiej Woli pozyskuje coraz liczniejsze grono przyjaciół

Zapowiedziana w kwietniu kontynuacja prac nastąpiła 27.05.2017. Na cmentarzu w Łaznowskiej Woli umówiliśmy się na spotkanie z wójtem Jerzym Rebzdą oraz księdzem Wiesławem Żydelem z Piotrkowa Trybunalskiego, któremu podlegają ewangelicy z tego rejonu. Spotkaniu przyświecała idea znalezienia porozumienia w sprawie działań na rzecz ratowania zabytkowej nekropolii. Pierwsze lody zostały przełamane – obie strony będą próbowały wspólnie podjąć jakieś decyzje. Wizycie tej miała przysłuchiwać się młodzież z Publicznego Gimnazjum w Popielawach. Młodzi ludzie, pod kierunkiem swojej nauczycielki historii, pani Sabiny Wiktorowicz, prowadzili w tym roku szkolnym projekt pod hasłem „Przez poznanie do tolerancji”. Pani Wiktorowicz o projekcie napisała tak: „Do realizacji projektu pod hasłem „Przez poznanie do tolerancji” zainspirował mnie udział w ciekawym szkoleniu organizowanym przez CK TRAKT w Poznaniu, a szczególnie wykład „Pod wspólnym niebem”. Zdałam sobie sprawę, że mieszkając na terenach, gdzie dziś właściwie nie istnieje problem mniejszości narodowych, nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jakie konsekwencje niesie ze sobą fakt współistnienia różnych wyznań, kultur, narodowości. Postanowiłam również zwrócić uwagę młodzieży na fakt, że na Ziemi Łódzkiej nie zawsze tak było. Potęgę naszego miasta wojewódzkiego zawdzięczamy przede wszystkim Żydom i Niemcom, a rozwój przemysłu włókienniczego w Tomaszowie Mazowieckim to także dorobek przedstawicieli tych narodów.”

W trakcie realizacji projektu młodzież poszukiwała informacji o historii swojego regionu, którą następnie przedstawiła w postaci prezentacji. Mówili w niej o niemieckich osadnikach, ich wierze, kościele w Łaznowskiej Woli oraz cmentarzu. Podsumowaniem zbieranych informacji była wycieczka rowerowa, która odbyła się 27 marca 2017. Pani Wiktorowicz napisała o niej tak: „ Przed wejściem na cmentarz jeden z uczniów opowiedział historię osadników i nekropolii. Okazało się, że grzebano tam Niemców, którzy osiedlali się na terenach Łaznowskiej Woli w XIX wieku. Niedaleko od cmentarza kiedyś wznosił się kościół ewangelicki, jednak zburzono go w latach 90. XX wieku i wybudowano tam sklep. Cmentarz jest niezwykle zaniedbany i niewiele pomników się zachowało, jednak niektórym uczniom udało się odczytać (i przetłumaczyć) zapisane na nich w języku niemieckim informacje.”

W międzyczasie wójt Rebzda do szkoły w Popielawach skierował prośbę o przyjście z pomocą w porządkowaniu cmentarza w Łaznowskiej Woli. Kiedy więc prośba ta trafiła do pani Wiktorowicz, zainteresowała się nią bardzo. Skorzystała z informacji o planowanych pracach i zorganizowała chętną do pomocy młodzież. Tym sposobem 27.05.2017 cmentarz zaroił się od młodych ludzi. Byli to uczniowie z klas II b i III b gimnazjum w Popielawach. Pracowali bardzo dzielnie, udało się przy ich pomocy oczyścić kilka grobów.

Nie byli jednak jedynymi pomocnikami. Pojawił się nieoceniony społecznik z Kleszczowa, sam opiekujący się cmentarzami w swojej okolicy, pan Stanisław Hejak. Towarzyszył nam już w pierwszych porządkach. Jego doświadczenie i ciężka praca były wsparciem nie do przecenienia. Przyjechał Tomek, znajomy z facebooka, który z profilu „Ratując pamięć” dowiedział się o planowanej wizycie porządkowej. Pojawił się dawny członek Grupy Łódź, właściciel portalu „Wiejskie cmentarze” - Bartek Bijak. Informacja, że tego dnia będziemy odkrywali kwaterę wojenną zelektryzowała pasjonata takich miejsc, Wojtka Fitucha. Wszyscy trzej panowie przyjechali z Łodzi na rowerach! Wojtek, oprócz pomocy w porządkowaniu udostępnił również zebrane przez siebie materiały: wykaz pochowanych na cmentarzu w Łaznowskiej Woli żołnierzy oraz zdjęcie, pochodzące z 1940 roku, ukazujące ówczesny stan tej kwatery.

Nie można nie wspomnieć również o tym, że informacja o pracach porządkowych zachęciła do wizyty innych łodzian – ojca i syna, którzy jako pasjonaci historii lokalnej od wielu lat dokumentują fotograficznie takie miejsca – i są w posiadaniu zdjęć z cmentarza w Łaznowskiej Woli, robionych około 30 lat temu. Będziemy współpracować przy tworzeniu dokumentacji tego miejsca.

Podsumowując: 27.05.17 cmentarz w Łaznowskiej Woli nie tylko odzyskał kolejnych kilkanaście grobów. Pozyskał również nowych przyjaciół.

Prace będą kontynuowane.
Hanna Szurczak, 3.06.2017


Wakacyjne prace na cmentarzu

Zapowiedziana kontynuacja prac nastąpiła 8.07.17. Na informację o przyjeździe wolontariuszy z Legnicy odpowiedziało dwoje najwytrwalszych pomocników: pan Stanisław z Kleszczowa i Tomek z Łodzi. Wbrew przeciwnościom losu (pan Stasiu pożyczył auto, by dojechać, Tomek wybrał się rowerem – jak zwykle, i jak zwykle zmókł) pojawili się gotowi do pracy. Trzech mężczyzn, jedna kobieta i dwoje nastolatków to niezbyt silna grupa. Zajęliśmy się więc kontynuacją pracy przy rodzinnych kwaterach. Jedna jest znana – to kwatera rodziny Blien. Druga nie wyjawiła żadnego nazwiska, chyba, że tablica, znaleziona w tej kwaterze może do niej przynależeć. Tomek, oczyszczając z roślinności wnętrze ramy grobowej, natrafił na metalową tablicę, na której wyraźnie na tyle, by dało się odczytać widniały dane: Rudolf EBERHARDT, ur. 21.12.1884, a zm. 18.11.1937. Przy kwaterze tuż obok grobowca rodziny Blien, wkopane na zewnątrz ramy grobowej, jedna na drugiej, znaleźliśmy kolejne trzy metalowe tablice. Z tych jedną odczytaliśmy z dużym prawdopodobieństwem: Olga RENBURGET (1932 – 1943), na drugiej odcyfrowaliśmy jedynie nazwisko i lata: FRISCHKE (1862 - 1944). Trzecia jest zupełnie nieczytelna, podobnie zresztą, jak jeszcze jedna, znaleziona na klęczniku oczyszczonej kwatery rodzinnej, jak do tej pory bezimiennej. Czas zatarł wszelkie ślady. Na odwrocie wszystkich tablic widać odciśnięty ślad krzyża – były zatem przybite do drewnianych krzyży osadzonych na ziemnych grobach. Ktoś, kto zakopał je w ziemi, być może, chciał ocalić je przed kradzieżą, gdy krzyże rozpadły się ze starości.

Oczyściliśmy dwie tablice z nazwiskiem Blien, jednak nie udało się ich spionizować przy takim składzie pracujących – może następnym razem? Postawiliśmy za to piękny wspornik pod tablicę (tej niestety nie ma). Ma kształt ściętego pnia, a jego front zdobią liście dębu.

Praca w tak małej grupie i w tak krótkim czasie (zaledwie 4 godziny) nie przyniosła spektakularnych efektów, ale dała nam kolejne znaleziska – nowi mieszkańcy tej nekropoli zostali przywróceni ludzkiej pamięci.

Hanna Szurczak, 14.07.2017

Po wakacjach

9.09.17 na cmentarzu ponownie zrobiło się rojno. Na wezwanie z Legnicy zareagowali nie tylko stali współpracownicy jak Stanisław Hejak z Wolicy i Tomek Korzekwa z Łodzi, ale pojawili się i inni. Był Bartek Bijak (Łódź), Dominik Trojak (Gałkówek), Antek Plebański (Łódź) i kilkanaścioro uczniów z Publicznego Gimnazjum w Popielawach z nauczycielką, panią Sabiną Wiktorowicz. Praca przyniosła wspaniałe efekty. Młodzi ludzie pracowali tak dokładnie, że groby wyglądały jak świeżo wypielone grządki, dorośli spionizowali nagrobek z 18 i uporządkowali kilka kolejnych grobów. Dokonano przeglądu pozyskanych z nagrobków informacji i w wyniku tego wiemy, że aktualnie posiadamy 40 udokumentowanych pochówków.

Hanna Szurczak, 09.09.2017

Sprzątanie świata

15.09.17 w ramach akcji „Sprzątanie świata” na cmentarzu w Łaznowskiej Woli znowu było rojno. Opowiedziała o tym pani Sabina Wiktorowicz: „Sądziłam, że uda nam się dużo zrobić, ale pogoda spłatała nam figla. Cieszę się, że młodzież nie wystraszyła się silnego wiatru oraz przelotnych opadów deszczu i dotarła rowerami na cmentarz. Ucieszyła mnie również postawa rodziców, którzy przychylnie przyjęli moją propozycję dotyczącą porządkowania cmentarza. Nie dojechała na miejsce piła do cięcia drzew, więc poprzestaliśmy na usuwaniu bluszczu za pomocą kosiarki(mój zięć), wycinaniu krzaków i mniejszych drzewek siekierą (chłopcy) i oczyszczaniu kwater (dziewczęta). Okazało się, że nie ma już miejsca pod parkanem na odpady zielone i musieliśmy zostawić dwa drzewka na cmentarzu. Dobrze by było, gdyby ktoś wywiózł tę zieleninę. Wzięłam też ze sobą randap na chwasty, ale wiało i trochę padało, więc popryskałam tylko te oczyszczone nagrobki, a resztę przy kolejnej wizycie. Niektórzy uczniowie byli zainteresowani, by wrócić tam i dokończyć dzieło. Może zachęcą rodziców? Myślę, że wybierzemy się tam (może już mniejszą grupą) przed Wszystkimi Świętymi. Rozważam też realizację szkolnego projektu edukacyjnego o nekropoliach ewangelickich na terenie gminy Rokiciny (w związku z projektem gminy Ujazd i planowaną przeze mnie wizytą w archiwum). Mogę więc powiedzieć, że akcja sprzątania świata trwa i klasa II a o cmentarz w Łaznowskiej Woli dba”.

Sabina Wiktorowicz, 15.09.2017


Tomasz Szwagrzakkontakt